Kolejna sesja z szuflady z Olą w roli głównej. Maleńka spała jak marzenie
Miałam nie lada problem z wyborem zdjęć na bloga. Zapraszam do oglądania i komentowania.








Kolejna sesja z szuflady z Olą w roli głównej. Maleńka spała jak marzenie
Miałam nie lada problem z wyborem zdjęć na bloga. Zapraszam do oglądania i komentowania.








Jako, że święta już dosłownie za chwilkę. Chciałabym dzisiejszy wpis dedykować moim małym modelom i ich rodzinom
Chciałabym Wam podziękować za zaufanie i życzyć spokojnych oraz radosnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku
Mam nadzieję, że spotkamy się nie raz przy okazji kolejnej sesji
Niestety nie jestem w stanie pokazać zdjęć wszystkich maluszków jakich miałam okazje w tym roku fotografować poniżej możecie zobaczyć mały wycinek mojej pracy


Piosenka użyta w slideshow za zgodą autorki, która jest Ciara Catalla. Jej piosenki możecie posłuchać tutaj do czego gorąco zachęcam, ponieważ ma niesamowity głos i talent
Martynka była kolejnym noworodkiem, którego miałam okazję fotografować w tym roku. W planach mieliśmy sesję plenerową jednak pogoda pokrzyżowała nam plany i zrobiliśmy tylko sesję w studiu
Rodzicom małej modelki dziękuję za pomoc w trakcie sesji.
Zapraszam do komentowania i oglądania zdjęć






Już wspominałam, że uwielbiam sesje z noworodkami
Z mamą Michałka byłam umówiona na sesję jeszcze przed jego narodzinami, dlatego udało się nam spotkać gdy miał zaledwie 5 dni
Dzięki temu ładnie nam spał no i udało się zrobić zdjęcia w różnych pozach i stylizacjach.
Każda mama, która jest już „po” takiej sesji potwierdzi, że im wcześniej się ją zrobi tym lepiej. Dlatego warto umówić się na sesję jeszcze w czasie ciąży. Dodatkowo jeśli wiem, na jakiego maluszka czekam mogę też przygotować dla niego coś ekstra.
Dziękuję za zaufanie i pomoc rodzicom małego modela






Na zakończenie zdjęcie z uśmiechem

Zapraszam do polubienia mojego konta na Facebook’u.
Dzisiaj na blogu ponownie zaświeci słońce, a to za sprawą Michalinki. Misia pierwszy raz pojawiła się u mnie na sesji noworodkowej, później spotkałyśmy się kiedy skończyła 3 miesiące dzięki temu będzie mieć piękną pamiątkę ze swojego pierwszego roku. Wracając do dzisiejszej wpisu – podglądają innych fotografów podpatrzyłam „zdjęcia z namiotem” i wiedziałam, że właśnie to chcę z Misią zrobić. Trochę problemów zrobiło nam ustawienie samego namiotu, ale jak widać na zdjęciach jakoś się trzymie
Dziękuję rodzicom Michalinki za zaufanie co do mojego szalonego pomysłu
Z relacji mamy wiem, że Misia jest dość nieśmiała, ale chyba pamiętała mnie z naszych poprzednich spotkań bo na sesji była rewelacyjna i świetnie się bawiła






